Wiadomości na temat utworów Norwida

Trzy wypowiedzi — trzy bezeceństwa, które człowiek pokroju Mak-Yksa (nazwisko Mak-Yks znaczy w języku Norwida: Nieznany-Wzniosły) może tylko wtedy wybaczyć kobiecie, jeżeli jest w niej śmiertelnie zakochany. Pierścień odnajduje się jednak i Hrabina musi rozpocząć z kolei zabiegi rehabilitacyjne. Pozornie chodzi tu o rehabilitację Mak-Yksa, w istocie — o rehabilitację samej Hrabiny, która straciłaby inaczej swoją „twarz": twarz Wielkiej Damy. Treścią pierwszej propozycji jest wspólny (tj. Hrabiny i jej kuzyna) a demonstracyjny objazd domów okolicznych; treścią drugiej, prawie humorystycznej —- uczynienie kuzyna honorowym członkiem „Towarzystwa Miłosiernego". Mak-Yks oczywiście odmawia i zdesperowana Wielka Dama, przygnieciona jego wielkodusznością i przerażona ewentualnymi echami owej wielkoduszności w zaprzyjaźnionych salonach, zdobywa się na jeszcze jedną propozycję, i to prawdziwie heroiczną: „Mak-Yks! ja ci ten pierścień — tak jak jest włożony na moją rękę prawą... ja — ci — tak — go daję... ludzie zamilkną!" („ludzie" znaczy tu: jej równi, z którymi musi się liczyć).